Bank zwróci Ci koszty kredytu
Każdy konsument, który zaciągnął kredyt konsumencki po 18 grudnia 2011 roku do kwoty 255 500 zł (lub równowartość tej sumy, jeśli kredyt był walutowy) i spłacił go przed czasem, ma prawo domagać się od banku proporcjonalnego zwrotu wszystkich kosztów poniesionych w związku uruchomieniem kredytu.
Przepisy nie dotyczą przedsiębiorców.
O jakie koszty kredytu chodzi?
Choć ustawa o kredycie konsumenckim obowiązuje w naszym kraju od 2011 roku, interpretacja jej zapisów przez wiele lat działała na niekorzyść konsumentów. Przy wcześniejszej spłacie kredytu mogli oni liczyć na zwrot kosztów odsetek i składek na ubezpieczenie pożyczki lub kredytu, ale nie zwrot prowizji, którą banki uważały za jednorazową opłatę związaną z uruchomieniem kredytu.
Uwaga! Wszystko zmienił wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z 11 września 2019 roku, który zinterpretował przepisy na korzyść konsumentów i zobowiązał banki do proporcjonalnego zwrotu wszystkich kosztów (także prowizji i opłaty przygotowawczej) w przypadku wcześniejszej spłaty kredytu. Konsument nie może się domagać jedynie zwrotu kosztów notarialnych.
Kredyty spłacone przed czasem
Kredyty spłacone przed czasem po wydaniu wyroku TSUE większość banków rozlicza automatycznie. Jednak w przypadku tych zaciągniętych od 18 grudnia 2011 do 11 września 2019 roku konsument sam musi złożyć w banku stosowny wniosek o rozliczenie kredytu.
Jeśli bank prośbę odrzuci, warto zwrócić się do Rzecznika Finansowego, który w imieniu konsumenta może wystąpić do banku i domagać się wyegzekwowania prawa.
Komentarze